Okulary Ducha Świętego – kazanie dla dzieci

Rok A  Iz 49,3.5-6; Ps 40 1 Kor 1,1-3; J 1,29-34 2 Niedziela Okresu Zwykłego– wg. lekcjonarza Kościoła Rzymskokatolickiego

Nim rozważmy przesłanie dzisiejszej ewangelii chciałbym was o coś spytać. Ilu z was było kiedyś w kinie na filmie 3D? (Ksiądz pyta dzieci). Na pewno zauważyłyście, że aby cieszyć się efektem trójwymiarowego obrazu, musimy założyć specjalne okulary. Powiedzcie mi jak wyglądają takie okulary? Pamiętacie jaki wygląda film 3D, gdy próbujecie oglądać go bez tych okularów? (Ksiądz pyta dzieci i podsumowuje odpowiedzi). Bez tych okularów obraz w kinie jest nie tyle płaski, ale i dodatkowo nieostry, mało wyraźny. Nie da się po prostu oglądać filmu 3D bez specjalnych okularów.

Podobną sytuację widzimy w czytanej dziś ewangelii. W czasach gdy żył Pan Jezus, prorok Jan Chrzciciel udzielał chrztu ludziom, którzy obiecywali Panu Bogu poprawę, przyrzekając że już nie będą zasmucać Go swoimi grzechami. Do Jana przychodziły wielkie tłumy, stali oni w długiej kolejce nim zostali ochrzczeni. Prorok Jan udzielając im chrztu mówił, że chrzci ich tylko wodą, ale Pan Jezus, który przyjdzie będzie chrzcił Duchem Świętym. Do tej kolejki czekających na chrzest, dołączył się też w końcu Pan Jezus. I gdy prorok Jan ochrzcił Jezusa Chrystusa stało się coś niezwykłego. Duch Święty w postaci gołębicy usiadł na ramieniu Pana Jezusa. Prorok Jan powiedział wtedy o Panu Jezusie: “Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”. Czyli Pan Jezus jest tym, który uwolni nas z niewoli grzechu i uzdolni nas do tego, abyśmy mogli zostać świętymi i szczęśliwymi ludźmi, którzy są przyjaciółmi Pana Boga. Prorok Jan mógł rozpoznać Pana Jezusa jako Zbawiciela Świata dzięki Duchowi Świętemu. Jak czytaliśmy w ewangelii: Pan Bóg powiedział Janowi: “Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ten Duch Święty w postaci gołębicy zstąpił na Pana Jezusa.

W całej tej historii jest jedna bardzo niezwykła rzecz. Otóż Prorok Jan i Jezus byli kuzynami. Znali się od prawie trzydziestu lat. I pomimo tego, że tak długo się znali Prorok Jan nie mógł rozpoznać kim naprawdę jest jego kuzyn Jezus. Można powiedzieć, że patrzył na Niego bez specjalnych okularów. Pan Jezus wydawał mu się tylko Jego mądrym, pracowitym, kochającym Boga i ludzi oraz szczęśliwym kuzynem. Prorok Jan dopiero dzięki Duchowi Świętemu zobaczył kim jest Jego kuzyn Jezus. Jan mówi: Ja Go wcześniej nie znałem, dopiero dzięki Duchowi Świętemu mogłem poznać Jezusa, zobaczyć w Nim Boga i Zbawiciela. Duch Święty był dla proroka Jana jak okulary, przez które widać było prawdziwego Pana Jezusa.

Podobnie jest z nami. Dzięki Duchowi Świętemu możemy nawiązać przyjaźń z Panem Jezusem. Duch Święty daje nam specjalne oczy, uszy i serca, które widzą, słyszą i odczuwają obecność Pana Jezusa w naszym życiu. Dzięki Duchowi Świętemu, jak mówi apostoł Paweł jest możliwe nasze życie z Panem Jezusem. Posłuchajcie: „Nikt nie może powiedzieć Jezus jest Panem, inaczej, jak tylko dzięki Duchowi Świętemu”. Te słowa przypominają nam bardzo ważną prawdę, że nasza wiara w Pana Boga, nasze naśladowanie Jezusa w domu, w szkole na podwórku jest możliwe tylko dzięki Duchowi Świętemu. Bo Duch Święty udziela nam mądrości i dodaje nam wiary oraz wspiera nas w kroczeniu drogą dobra i miłości oraz w zwalczaniu naszych grzechów. Powiem więcej nasza codzienna modlitwa, czytanie Pisma Św, udział w Komunii Św. dzięki pracy Ducha Świętego zbliża nas do Pana Jezusa. Uczmy się korzystać z pomocy Ducha Świętego. Zakładajmy Jego okulary na nasze nosy. Wystarczy, że w trakcie modlitwy i czytania Pisma Świętego poprosicie Ducha Świętego, aby mówił do was, aby w słowa Pisma Świętego słyszeć mówiącego do nas Pana Jezusa. Uczmy się patrzeć na Pana Jezusa, jako naszego Przyjaciela, Nauczyciela i Zbawiciela.

19 March 2014 autor: admin | Brak komentarzy »

O spotkaniu z Panem Bogiem – kazanie dla dzieci (Niepokalane Poczęcie NMP)

Rok A  Rdz. 3,9-15; Ps 98; Rz 15,4-9; Łk 1,26-38 (Niepokalane Poczęcie NMP) – wg. lekcjonarza Kościoła Rzymskokatolickiego

W życiu każdego człowieka bardzo wiele znaczą inni ludzie. I tak np. dzięki nauczycielom uczymy się nowych i ważnych rzeczy o otaczającym nas świecie. Dzięki rodzicom, rodzinie i przyjaciołom uczymy się miłości, współpracy i szacunku wobec innych. Są jednak takie szczególne chwile w naszym życiu, gdy poznajemy kogoś i dzięki temu stajemy się kimś innym, kimś lepszym. Przypomina mi się historia Zosi, która opowiadała mi o rozmowie ze swoją prababcią na temat jej ciężkiego, pełnego strachu przed śmiercią, głodem, samotnością i zimnem dzieciństwem. Prababcia Zosi jako dziecko przeżyła czasy wojny, a jej nastoletniość przypadła na ciężkie lata powojenne. Zosia zachwyciła się tym, że jej prababcia pomimo tak trudnych doświadczeń nie narzekała, ale opowiadała z optymizmem i spokojem o wszystkim dobrych rzeczach jakie ją spotkały ze strony innych ludzi i Pana Boga w tych trudnych latach. Zosia usłyszała np. o tym jak można cieszyć się słońcem i pięknymi kwiatami w ogrodzie, które ocalały w przeciwieństwie do spalonego domu rodzinnego. Takich przykładów było bardzo wiele… Po tej rozmowie z prababcią w Zosi coś się zmieniło. Postanowiła, że już nigdy więcej nie będzie narzekać i marudzić, ale bardziej postara się zwracać uwagę na dobre i radosne chwile. Na te „uśmiechy Pana Boga”, jak nazywała je prababcia. Podobnie jest z Panem Bogiem, który także spotyka się z Nami w modlitwie, sakramencie Komunii Św. i mówi do nas w trakcie czytania i słuchania Pisma Świętego. Te spotkania z Panem Bogiem mogą być początkiem czegoś niezwykłego w naszym życiu.

O tym jak Bóg nas zmienia słyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii. W Ewangelii możemy przeczytać historię niezwykłego spotkania Pana Boga z Marią. Dzięki temu spotkaniu Maria zmieniła się, pogłębiła przyjaźń z Panem Bogiem. Jak to się stało? Otóż pewnego dnia do Marii przychodzi Anioł z przesłaniem od Boga. Gabriel pozdrawia Marię słowami: „Bądź pozdrowiona, obdarzona łaską, Pan z Tobą”. Maria w tym momencie czuje się zakłopotana z powodu tego dziwnego pozdrowienia, lecz anioł mówi, żeby się nie lękała. Mówi dalej, że pocznie i urodzi syna, któremu nada imię Jezus. Anioł Gabriel ujawnia również Marii, że Jej krewna w podeszłym wieku, która dotąd uchodziła za bezpłodną, jest w szóstym miesiącu ciąży. Ta informacja jest dla Marii bardzo ważna, ponieważ jest dowodem, który można sprawdzić i który potwierdzi prawdę, że dla Pana Boga nie ma nic niemożliwego. Jest to także zapewnienie, że Pan Bóg będzie z Marią, będzie ją chronił i wspierał. Po prostu będzie trzymał ją ze rękę. Maria odpowiada: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”. Właśnie dzięki tej postawie, dzięki jej pokornym słowom, Maria jest dla nas wzorem. Uczy nas zaufania Panu Bogu i otwarcia się na to, co Pan Bóg chce zrobić w naszym życiu: czego chce nas nauczyć i co chce nas w zmienić.

Pan Bóg w dzisiejszej Ewangelii pokazuje nam, że najcenniejszy owoc, jaki możemy wydać, ostatecznie nie pochodzi od nas samych, lecz jest dziełem Ducha Świętego. Maria, wierząca niewiasta, jest tu wzorem dla chrześcijanina. Poprzez swego Ducha Świętego Bóg chciałby również w nas stworzyć coś nowego. Nie wolno nam zbyt nisko siebie cenić. Jak Maria powinniśmy zaufać Bogu, że On potrafi z nas i w nas sprawić coś wielkiego. „Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego” (Łk 1, 37).

Bóg wybiera dziewicę Marię, prostą i bardzo młodą dziewczynę z Nazaretu, aby możliwe stało się coś, co w tym świecie wydaje się niemożliwe. Wybiera także nas, właśnie nas – z naszą słabością i ograniczonością. Chce poprzez nas spełniać w tym świecie dzieło zbawienia i uzdrawiania. Chrystus chciałby również w nas przybrać postać, którą będzie np. czyn miłości, przebaczenia, nawrócenia… Wymaga to jednak, abyśmy jak Maria powiedzieli: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego”. W tej odpowiedzi kryje się gotowość rozwijania przez nas Bożych darów, owoców Ducha Św., jakimi nas Bóg obdarzył. Pięknie ilustruje to pewna bajka.

Pewna kobieta śniła, że weszła do nowiutkiego sklepu na rynku i ku swemu zdziwieniu zobaczyła Boga za ladą.

- Co tu sprzedajesz? – spytała.

- Wszystko, co tylko chcesz – rzekł Bóg.

Ledwie ośmielając się wierzyć własnym uszom, kobieta postanowiła poprosić o najlepsze rzeczy, o których człowiek może tylko marzyć.

- Chcę pokoju umysłu i miłości, i szczęścia, i mądrości, i wolności od lęku.

I potem, po namyśle dodała:

- Nie tylko dla siebie, dla każdego na ziemi.

Bóg uśmiechnął się.

- Myślę, że źle mnie zrozumiałaś, moja droga- powiedział. – Nie sprzedajemy tu owoców, tylko nasiona (A. de Mello, Modlitwa Żaby. T II,Warszawa 2002, s. 275).

Bóg powierza się nam, daje nam nasiona, pragnie abyśmy jak Maria przyjęli Go i razem z Nim szli przez życie. Bóg chce abyśmy pokazali innym ludziom, jak szczęśliwe jest życie razem z Nim. Pan Bóg mówi do nas przez lekturę Pisma Św., modlitwę, cichy głos w naszych sercach i przez innych ludzi. Pan Bóg mówi i teraz do Ciebie, czekającą na twoją odpowiedź. Czy chcesz zaprosić mnie jak Maria do swojego życia, serca? Czy chcesz abym zawsze był razem z Tobą? Abym na co dzień towarzyszył ci, gdy się uczysz, pracujesz, bawisz się? Czy chcesz, abym zmieniał cię? Jeśli tego pragniesz powtórz za mną tę modlitwę: “Panie Jezu, dziękuję Ci za Twoją miłość i za to, że przyszedłeś na świat, żeby mnie zbawić. Chcę zaufać Tobie i rozpocząć nowe życie z Tobą. Dziękuję za wybaczenie moich grzechów. Wyrzekam się całego przywiązania do nich. Proszę Cię Panie Jezu, abyś wszedł do mojego życia jako mój Pan i Zbawiciel. Weź w posiadanie moje serce. Amen.” (Ksiądz powtarza z uczestnikami mszy św. modlitwę)

header

19 March 2014 autor: admin | Brak komentarzy »

This site is protected with Urban Giraffe's plugin 'HTML Purified' and Edward Z. Yang's Powered by HTML Purifier. 2898 items have been purified.