Cieszmy się!

radoscNa początku roku, 4 stycznia, w Polsce było częściowe zaćmienie słońca (Ksiądz pokazuje zdjęcie z tego zaćmienia). Z tym zaćmieniem znam pewną historię, opowiedzianą mi przez waszą rówieśniczkę Anię. Otóż Ania, jak wiele innych dzieci z jej klasy, szykowała się na oglądanie zaćmienia słońca. Akurat w ten dzień niebo było zachmurzone i nie było nic widać. Czekała przy oknie prawie godzinę i nic, niebo cały czas zasłaniały ciemne chmury. Już prawie się poddała, gdy na kilka minut chmury rozchyliły się i przez niedużą szczelinę Ania mogła podziwiać to piękne zjawisko, kiedy okrągłe zazwyczaj słońce, było prawie całe zasłonięte przez księżyc. Ania z uwagą i wielką radością obserwowała to zjawisko. Chciała widzieć jak najwięcej, ponieważ dowiedziała się wcześniej, że następne zaćmienie słońca będzie za trzy lata. Nie chciała tak długo czekać na następną okazję.

Na następny dzień Ania pochwaliła się wszystkim koleżankom i kolegom w klasie, że widziała zaćmienie słońca. Jednak nikt jej nie wierzył. Nikt nie podzielał jej radości. Wszyscy mówili, że to niemożliwe, ponieważ niebo w tym dniu było przykryte ciemnymi i gęstymi chmurami. Co więcej niektórzy twierdzili, że Ani się tylko wydawało, że widzi zaćmienie słońca. Tylko jej przyjaciółka powiedziała, że jej wierzy, ponieważ mówi o tym z takim przejęciem. Poprosiła więc Anię by ta opowiedziała jak to wyglądało. I wiecie co, gdy tak opowiadała, to kilku z dotychczasowych niedowiarków uwierzyło Ani, że mówi prawdę.

W czytanych dzisiaj tekstach Pisma Świętego spotykamy się z czymś podobnym. Wiadomość o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa była przez jego wrogów traktowana jako coś niemożliwego.

Czytaj dalej

Wy jesteście tego świadkami Łk 24,13-35

0023Drodzy bycie świadkiem Jezusa wymaga od nas wiarygodności, autentyczności. Bycie świadkiem, to też umiejętność przekładania prawd Ewangelii na własne codzienne życie. Jednak co zrobić, gdy nie wiemy jak to robić? Gdy Ewangelia o Jezusie Chrystusie wydaje się nam nie pasować do naszego tu i teraz? Jest to szczególnie widoczne w spotykających nas różnych trudnych sytuacjach, kiedy nie wiemy i nie potrafimy przechodzić przez dany problem j ako świadek Chrystusa. Często w takich sytuacjach okazuję się, że nasze dotychczasowe doświadczenie życia z Bogiem, zbudowana na tym mądrość, a także i gotowe schematy działania i myślenia już się nam nie przydają. To co kiedyś było proste, teraz jest tak skomplikowane i niejasne. Takie sytuacje zmuszają nas do tego by jakby na nowo nauczyć się chrześcijańskiej wiary i życia.  By odnaleźć Chrystusa w tych nowych warunkach. Często bywa to bardzo trudne.

Czytaj dalej